Złamane serce, boli prawda? I to jak! Jakże krótka i przykra jest droga od uniesienia miłosnego, kiedy myślisz że nie ma rzeczy niemożliwych do traumatycznych nocy z zimną i mokrą poduszką od łez... Na szczęście tak wielki umysł, którym niewątpliwie był Albert Einstein, zauważył że czas jest względny i rzecz jasna, dotyczy to również wydarzeń z naszego życia. Przykro że miłe chwile w życiu najczęściej mijają bardzo szybko, za szybko, ale na całe szczęście, te złe chwile również mijają, a najlepszą receptą na złamane serce jest czas. Pamiętaj że wszystko płynie, a Ty płyń razem z tą falą, oddalając się od wyspy złamanego serca, gdzie pozostawiłaś jego fragment. Miłość polega na poszukiwaniu swej bratniej duszy, co nie jest łatwe i przyjemne. Dlatego też, pozostawisz za sobą kilka takich wysp i pomyślisz że Twoje serce jest niekompletne, ale prawda jest taka że okruchy serca, które pozostawisz na tych kawałkach lądu, wyznaczą Ci drogę do punktu w którym to wszystko się zaczęło. Dzięki temu nie zabłądzisz, nie zapomnisz kim jesteś i zobaczysz jak wzbogaciła Cię ta trudna droga, którą przebyłaś. Zauważysz że inaczej postrzegasz świat, może będzie nieco wyblaknięty, ale dzięki temu dużo wyraźniej zauważysz blask, którego tak pragniesz. Chwyci on Twoje serce swoimi ciepłymi dłońmi i wykuje je na nowo w ogniu waszych uczuć, wypełniając pustkę. W tedy nikt i nic innego nie będzie miało znaczenia, będziecie wy i tylko WY nawet gdyby nieboskłon spadł na ziemię, a światło słoneczne wszystko pokryło ogniem.Z dedykacją dla Bezsennej w księżyca pełni.
- Napisał - Księżycowy Wilk